Polacy są narodem uwielbiającym narzekać. W zasadzie wszystko może być powodem do tego, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Obojętnie gdzie jesteśmy, większość z nas nie krępuje się mówić głośno o tym, co go denerwuje.
Nie jest to kulturalne zachowanie, ale cóż. Czasem mnie samej wstyd za Polaków, zwłaszcza podczas wakacji zagranicznych. W ostatnim czasie wybrałam się do pięciogwiazdkowego hotelu w Egipcie. Jak się spodziewałam, hotel był rzeczywiście luksusowo wyposażony, a bogactwo wyboru potraw na każdy posiłek aż zwalało z nóg. Oczywiście, nie wszyscy mają takie same odczucia. Wielu Polaków, zwłaszcza takich w wieku średnich, narzekało, że w zasadzie w hotelu nic im nie smakuj i gdzie są kotlety schabowe? Aż wstyd mi było przyznawać się, że jestem Polką. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego przy takiej różnorodności potraw na śniadanie, obiad i kolację, można wybrzydzać i szukać dziury w całym. Rozumiem, że każdy ma inny smak i inne kulinaria będą mu smakować, ale przecież z takiego nagromadzenia dań zawsze się coś wybierze.